Mister
Z Oropedia
![]() |
ARTYKUŁ DO DOPRACOWANIA Aby wstawić podobny szablon w innym artykule wpisz w nim {{Do dopracowania}} |
Mister to ranga nadawana najprzystojniejszemu (najpopularniejszemu?) spośród kandydatów płci męskiej zgłoszonych do owego konkursu. _NOTOC_ Oprócz rangi- Mister otrzymuje fajniusią ikonkę przy nicku, pewną sumę pieniędzy, jaką graczom udało się między sobą zorganizować i wybrany przez siebie kolorek w karczmie.
Jak zostać Misterem Podczas każdej ery ogłaszany jest konkurs na Mistera- wtedy nalezy stosować się do zaleceń w ogłoszeniu.
Historia No, to troszkę historii- jak to wszystko wyglądało w poszczególnych erach Orodlinu.
I era- zgłoszenia i ogłoszenie wyników
napisany przez Sir Okśio ID 1514: (Wróć) (Cytuj)
Niżej zostaną umieszczone wszystkie zgłoszenia kandydatów konkursu Mistera Orodlinu. Każda głosująca osoba może oddać po jednym głosie na swojego faworyta. Uczestnicy konkursu mogą wziąć udział w glosowaniu, jeśli chcą, lecz nie mogą glosować na siebie. To samo tyczy sie Jurorów, mogą oddać po jednym glosie. Glosowanie będzie odbywało sie przez 2 dni. Wyniki konkursu postaramy sie ogłosić w środę lub w czwartek. Wynagrodzeniem za pierwsze miejsce będzie 45kk oraz specjalna ranga Mistera Orodlinu, a także kolor (jaki zwycięzca sobie tylko zażyczy, prócz niebieskiego i zielonego) w tawernie. Nagrodą za drugie miejsce będzie 20kk, natomiast osoba, która zajmie trzecie miejsce dostanie 10kk.
No to chyba już wszystko jasne...
Oto zgłoszenia kandydatów:
1) Illidan Elblonk: witam. *rzekł poważnym tonem* pragne wziąc udział w owym kąkórsie a oto pare słów o mnie.
Nazywam sie Illidan Siusiakogłowy z rodu Elblonk, herbu Wiadronosz. Urodziłem sie w niewielkiej zabitej dechami wiosze na Magadasksarze. Od około tysiąca lat mieszkam tu. Interesuje się hodowlą ogórków a także zbieraniem lotniskowców bojowych oraz oczywiście sportem! (jestem wybitnym szczypiornistą a nawet ogórnistą). W wolnych chwilach lubie ubierać sie w damską bieliznę i nosić skarpety. Z natury jestem fajny i [kaps] i w ogóle. Na pozór spokojny ale w środku szaleje dusza jurnego junaka ! Jestem ponadto rzecz jasna niezrównanym dżentelmenem. Jeśli chodzi o wygląd to tak jak widać na avatarze, chyba nie musze nic dodawać ponieważ ta beztroska, acz awanturnicza twarz mówi sama przez się.
2) Maxerius: Nazywam się Maxerius i mam 254 lata. Jestem Krasnoludem . Mierzę 1,2 metra w kapeluszu. Zajmuję się górnictwem i Spamowaniem (w końcu też w grze) Uwielbiam jeść masło Czasami wpadam do Braci ( Ogórków do Lochu w Odwiedziny Interesuję się głównie Spamem podglądaniem młodych elfek Dziękuje za uwage
PS: Chciałbym pozdrowić Cały Ogór Sqad & Lotniskowiec team
3) Saur Liliput: Zgłaszam sie do konkursu, z zamiłownia jestem wojownikiem, do tego bardzo lubie przesiadywać w karczmie oraz na rzeką która płynie za karczma (przebywam tam gdy karczmarz stwierdza ze za duzo wypilem i mnie tam wyrzuca). W karczmie najbardziej lubie sypiać w dekolcie Panienki Sabriel, poniewaz jest tam cieplo i przytulnie. Uwielbiam spiewac piosenki roznej masci, do ktorych przygrywam na tubie.
4) Nox: Vitam, mademoiselle, vitam szanovne żyri. *Wysoki mężczyzna, którego twarz jest skryta za żelazną, operową maską nisko się kłania, gestykulując tak wyraźnie, że właściwie już teatralnie* Nazyvam się Vincent Von Vhainir, przez "fał" zwany róvnież V, lub popularniej Noxem... Bo to przynajmniej potrafię popravnie wymóvić. Jestem mieszkańcem tej krainy jeszcze za czasóv starego królestva, sam przybyłem z dalekiej północy, gdzie spravovałem urząd, jakim był mąż svoich żon. *zaczesał dłonią długie czarne włosy do tyłu* a trochę ich miałem. V królestvie nie zajmuję się niczym konkretnym, ogólnie vojuję i vydaję rozkazy, tym, którzy sa na tyle głupi by je vykonywać. V chvilach volnych gram na skrzypcach i piję, vraz ze znienavidzoną tovarzyszką licznych libacji - Rann... Inna sprava, że pijemy tylko w celach zdrovotnych. Neguję też plotki, że jestem vąpierzem - ja po prostu jestem fajny i gustovnie się ubieram. Prosta ludność jedynie nie rozumie ubioru i kultury, vyvodzącej się moich rodzimych stron. *zamyślił się się i dodał ze swoim dziwacznym akcentem* Po co tu jestem? Zapevne po to, by vygrać. Chcę zmienić śviat i pozbyć się problemu głodu v królestvie! Całą małą część sumy, którą vygram przeznaczę na karczmy i darmowy alkohol, zbuduję sobie ładny posąg, co by rozvijać kulturovo młodzież. Idea jakże szlachetna i róvnież możliva do zrealizovania. *wyciągnął z kieszeni gustownego fraka piersiówkę, opróżnił do zera i wyrzucił za siebie* Żyri vybaczy, nalevka ziołova, na gardło. Jak już vspomniałem, nie mam problemóv z piciem *mówiąc to wyciągnął następną piersiówkę, z kieszeni po drugiej stronie fraka i tę również opróżnił do czysta* - A ta była, by się pozbyć paskudnego smaku nalevki. Na sam koniec postanoviłem pokazać moją niesamovitą umiejętność, która zapevne vas zaskoczy i vysunie mnie na provadzenie v vaszym jakże vspaniałym *czka* kokursie. *Mężczyzna lekko się odsuwa, rozciąga, szykuje się do skoku...wywraca się, wymiotuje pod siebie i idzie spać*
5) Femius: Małe, kartonowe pudełko mleka. Tak krótko można scharakteryzować Femiusa. Jego małe pulchne nóżki utrzymują jego ciało, a zgrabne to ciało niczym rzeźba michałowa do złudzenia przypomina karton mleka. Nigdy nie znikający uśmieszek wywołuje pozytywne emocje w każdym kto go ujrzy, a małe okrąglutkie oczka potrafią doprowadzić do łez nawet Barnabę. Femius znany jest też z zamiłowania do tańca w którym radzi sobie znakomicie!
Mleka historyja zaczęła się wtedy gdy czmychnął on z Supermarketu z półki numer sześćdziesiąt dziewięć. Zagubiony zbieg natrafił na krainę o nazwie Orodlin gdzie wydłubuje z drewna pamiątki dla turystów. Pudełko mleka znane z braku kręgosłupa moralnego i mądrego humoru prosi o twój głos!
6) Sir Bloodwynn: *Zmierzchało już, gdy siedziałaś w swoim domu przy kominku wertując jakieś księgi. Organizowanie konkursu pochłonęło Cię bez reszty, spisywanie kandydatów, kwestie techniczne i inne tego typu sprawy. Nieoczekiwanie drzwi wejściowe otwarły się ze zgrzytem, a w przejściu ukazał się postawny mężczyzna całkowicie zakryty czarną, płytową zbroją rycerską. Twarzy jego nie mogłaś rozpoznać, gdyż na głowie jego spoczywała zamknięta przyłbica z powiewającą czarną kitą. Rycerz stał dumnie wyprostowany i ku Twojemu zdumieniu postąpił krok naprzód, ciężko przy tym brzęcząc stalą i ostrogami. Pewnie wzięłabyś go za niezwykłego bohatera i z miejsca rzuciłabyś się w jego mocarne ramiona, gdyby nie to, że przechodząc przez próg silnie uderzył głową w sklepienie* Kur.......wde......... *mruknął do siebie rycerz nieco się przygarbiając, ale po chwili znów wyprostował się dumnie, podniósł klapę hełmu i spojrzał na Ciebie swym lekko obłąkanym wzrokiem* Szanowna dama wybaczy najście... *rycerz zdjął przyłbicę i skłonił się dwornie, aż do ziemi. Zrobił to tak nisko, że z trudem ponownie się wyprostował* Jestem przesławny Sir Bloodwynn - błędny rycerz, postrach bandytów, zabójca smoków i wybawiciel dziewic! *tutaj ściszył nieco głos* Naturalnie te dziewice to także przed cnotą często ratuję... No, ale wiadomo, nie po to tyle się ze smokiem męczę, nie? *po tym pytaniu retorycznym ponownie wrócił do patetycznego stylu i poważnej miny* Jakom przejeżdżał miastem na swym wiernym rumaku Tornadzie, tak żem się dowiedział, że Waćpanna konkurs jakowyś na... "mestera", tak? Dobrze mówię? Na owego "mestera" szykuje. Szlachetny, lecz prosty ze mnie rycerz, to żem nie wiedział co ów "master" znaczy. W karczmie mi jednakowoż powiedziano, że "myster" to najprzystojnieszy, najodważniejszy i najdowcipniejszy mężczyzna! *tutaj wypiął dumnie pierś* Toć jak się patrzy - ja! Muskuły... Męstwo... Nieustraszenie! Któż się może równać ze sławnym Sir Bloodwynnem? No kto?! *rycerz gwałtownie spacerował po pokoju dalej ciągnąc swój wywód, a Ty słuchałaś w osłupieniu tego niezwykle pewnego siebie jegomościa* Któż bardziej rycerski? Któż damom lepiej służy? Innymi słowy: *tutaj spojrzał poważnym wzrokiem, wypiął pierś* Zgłaszam się do konkursu na "Majstera Orodlinu"!
7) Sir Rotharimus: Sir Rotharimus - krasnolud górnik, jest barwną i kontrowersyjną postacią, zarówno ze względu na charakter jak i wygląd.Jak każdy zawodowy żołdak, uwielbia swój mundur w kolorze khaki (i to nie byle jaki, bo mundur Generalissimusa) obwieszony ogromną ilością orderów.Złośliwi twierdzą, że wygląda jak mała chodząca choinka, a wśród jego podwładnych od dawna krąży dowcip na ten temat: "co to jest: zielone, małe, świeci się i samo porusza? -samobieżna choinka model Sir Rotharimus 1500".
Wyróżnia się wśród innych krasnoludów brakiem brody.Plotki mówią, że zgolił ją ponieważ zasłaniała jego ordery i wspaniały mundur.Jednak prawda jest taka, że jako żołnierz zwyczajnie lubi nosić się na łyso i bez brody.Niedawno sprzymierzył się z grupką obłędnych rycerzy, którzy objeżdżają miasta i wsie Królestwa Orodlinu, ratując dziewice przed smokami.Jednak ten porywczy krasnolud, zamiast ratować dziewice z opresji smoków, ma w zwyczaju zabijać smoka, a potem bogom ducha winną dziewicę, by chwilę później - uciekając przed rozgoryczonymi kompanami - tłumaczyć im w biegu, że "i smok potwór i dziewica potwór... ech co wy o życiu wiecie!".Rycerze tylko dzięki zamożności Sir Rotharimusa tolerują jego dziwaczne wybryki.Ktoś w końcu musi płacić za te hektolitry wina, które wypija grupa obłędnych rycerzy wałęsając się po karczmach i zajazdach.Obecnie Bractwo Rycerskie odebrało temu szaleńcowi licencję na ratowanie dziewic, dlatego zostały mu tylko pojedynki z innymi rycerzami, układanie pieśni no i oczywiście picie! Sir Rotharimus jak przystało na krasnoluda, nie jest specjalną pięknością, niski krępy, prawie zupełnie łysy i bez brody.Jego oczy są koloru szafirowego, wielkie poryte bruzdami czoło zdradza upodobanie krasnoluda do pseudofilozofowania czyli tzw. "filozowania", a zgrabny zadarty nos, poznaczony bliznami jest informacją dla wszelkiej maści zawadiaków, że ten osobnik nie stroni od dobrych pijatyk.Jego siła imponuje wielu elfkom i ludzkim kobietom, o krasnoludzkich nie wspominając.Zahartowany za młodu podczas pracy w kopalni, potrafi łamać w ręku podkowy, rzucać kowadłami na sporą odległość, a legenda głosi nawet, że kiedyś po pijaku wyniósł śpiącego smoka z jaskini Gór Migotliwych. Wobec obcych zachowuje się z lekką rezerwą, ale wystarczy, że ktoś postawi mu kielicha, a zostaje nazwany: "swoim gościem" i pierwsze lody są przełamane.Po kilkunastu kielichach Sir Rotharimus tryska jowialnością i ufnością, nawet wobec obcych mu osób.Obecnie wiele czasu poświęca pracy w Armii, planując nowe ataki, grabieże i zabiegi dyplomatyczne w celu pognębienia i rozdrażnienia swoich wrogów.Dlatego też nie ma zbyt wiele czasu na pijatyki w karczmie i z ubolewaniem musi odmawiać swoim kompanom.
8 ) Ser Koster No to ten…. A jem jor fader i nazywam się Koster (Krótko ostrzyżony straszący testosteronem elegancki rozliteraturalizator), powstałem w próbówce na mojej rodzimej planecie (ni znam nazwy) i mnie wysłali na ziemię jakieś 2000 lat temu po uprzednim zmodyfikowaniu genetycznym, jak juch trafiłem na tą dziwnom planete to potrzebowałem ponad 1000 lat, aby uformować z siebie coś na skale stworzenia, następnie opanowałem członka szlachetnej rasy Kóńi (potem jego całego). Dzieciństwo w tej rodzinie miałem dość ciężkie… karmiono mnie z procy i tykano patykiem, wtedy poznałem mojego najlepszego przyjaciela – Andrzeja (uśmieszek namalowany na kciuku), inne Kóńiki się ze mnie śmiali, ale najważniejsze, że mieliśmy siebie! po jakimś czasie opuściłem naszą stadninke czy cuś i wyruszyłem w śfiat! błąkałem się przez kilka lat aż w końcu trafiłem gdzie trafiłem czyli tó po jakimś czasie zostałem klechą no i jestem :3 Zainteresowania? lubię gadać dużo długo i bez sensu oraz rozwodzić się na temat mej wątpliwej egzystencji… a i lubię jeszcze mleko w proszku z musztardą i piffo… i roshoffe baloniki (jak oni je robią? K ) i w ogóle… A udział w konkursie biorę żeby pokazać że nie jestem inny! i żeby pokazać że jestem sexy! *podnosi mydło* no! i ten! no właśnie! a tak właściwie to kochamm bigos
9) Musta Faraii: Witam Mam na imie Mast (PODROBIONY PASZPORT ORODLINU) ale niemowcie nikomu. Wiec mam na imie Musta [uśmiech] Jestem tylko biednym zebrakiem udzial w konkursie motywuje wygrana(nie posiadam zadnych pieniedzy) a takze chce aby wladza wreszcie zaczela odpowiadac na wiadomosci ludu TO JEST TAKZE APEL!i tak w ogole jak ktos ma za duzo pieniedzy to z checia je przyjme.
Pozsrawiam Mast Zebrak
10) Lort Smenciciel: Jestem przemiłym zielonym Zombie pokrytym pleśnią oraz różowym nalotem niezidentyfikowanego pochadzenia. Jestem przystojny jak na kilkuletni rozkaład, za to mam wspaniale zachowany układ kostny i uzębienie. mam piękne oczy(hahahaha). Nie mam nałogów (poza zżeraniem ludzi, paleniem, piciem i nie wiem czym jeszcze)i mam nadzieje że wygram konkurs na Mistera Orodlinu na który zasługuje.dzięki"
11) Avlard: Ta no więc ten tego... *odchrząknął* No więc jestem magiem...niby czyli skończyłem szkołę magi ale mi sie znudziło,połamałem róźdzke i wyruszyłem w góry na poszukiwanie skarbów ale coś mi nie wyszło i dostałem po kwiatku od jakis wstrętnych ciasteczkowych stworów no i mi sie znudziło bo już pustelnik zaczał sie denerwować ze tak co chwile musiał przestawać oglądać serial i wychodzic mnie wskrzeszać.Więc chciał mnie zgwałcic i musiałem uciekać.Uciekłem do agarkar ale tamten nie odpuszczał i i tu przybył więc ukryłem się przed nim w kopalni...po cięzkich miesiącach roboty udało mi sie dokopać do zaplecza tawerny i podpierdzielic kilka beczek piwa ale było ciepłe,a ciepłe nie dobre.Więc wykopałem wielki dół i wrzuciłem tam to piwo i znalazłem jakas dziwną rudę poszedłem na rynek to sprzedać.Dostałem troszke kasy ale to kurde nawet na beczke piwa nie było...szczególnie że ja bankrutem jestem bo jakas wstrętna bywalczyni t5awerny stawia wszytskim piwo na mój koszt a ten bufon karczmarz wykonuje jej polecenie...musi miec cholera jakis wdziek w sobie...ale cii nie mówcie jej...no i jak wróciłem po to piwo okazało sie że jakis krasnolud tam wpadł i wsyztsko wyżłopał ale sie zdenerwowałem i go zakopałem...Wróciłem do tawerny i od tamtej pory tkwie tam unikajac kufli i innych rzeczy które we mnie latają.I ja taki biedny jestem ze nawet nie stać mnie na kufel piwa,w karczmie ejstem zadużony na 2008 beczek bo ktos zamawia na mój koszt więc musze wygrac nagrode żeby miec za co pić.
12) Pescyn Paskuda: Czas : *Godzina wieczorna czasu lokalnego* Lokalizacja: *siedziba speckomisji d\s wyboru mistera Orodlinu*
Bardzo zNUDzonE członkinie komisji czekając za jakimkolwiek chętnymi spełniającymi i tak naciągnięte już kryteria piękna, inteligencji i ogłady towarzyskiej umilają sobie czas partyjką pasjansa gdy ....
*ale, ale nie uprzedzajmy faktów*
W tym samym czasie postać nikczemnego wzrostu i paskudnej opinii wychodzi z karczmy jak zwykle w towarzystwie 2k4+1 wolnych i wyzwolonych ylfek. Rozchichotany korowód zatrzymuję się na chwilę przy slupie ogłoszeń, najwyraźniej zaciekawiony treścią jednym z nich. Po czasie wystarczającym na przeczytanie treści ogłoszenia cała grupka po małej naradzie zmienia kurs na siedzibę główną wy\wy komisji.
*mniej więcej w tym czasie jurorki natrafiły na problem ....*
.... gdy pasjans zaczął się nagle komplikować za sprawą zaginięcia kilku kart z talii przez co sam pasjans staje się niemożliwy do ułożenia *szybko wszczęte śledztwo wykazało że zupełnie przypadkowo złożyło się iż zaginione karty należą do tgz "układu Pescyna"*
- Omen .... ZUY omen *Przemknęło przez myśl jurorką* I jakby sprowadzony za sprawą ich myśli do lokalu wpada Peascyn w otoczeniu liczącej 2k4+1 grupki wyzwolonych ylfek i już z proga krzyczy : - Ja protestuje! Nie zgadzam się! Proszę jeszcze raz przeliczyć głosy! Ja nic nie wiedziałem o konkursie! Znace wiedziałem ale obowiązki natury paskudnej zatrzymały mnie w ... no - zatrzymały mnie więc to tak jakbym nie wiedzieł. *Zauważywszy że udało mu się zaskoczyć speckomisję kontynuuje* Ale mam opinie na piśmie podpisane przez większość wolnych, wyzwolonych ylfek że Pescyn Paskuda już jest misterem Orodlinu *kładzie na niedokończonym pasjansie grubą tekę dokumentów przez niektórych zwaną "czarnym notesem Pescyna"* - oczywiście to co jest w nim zapisane nie może wyjść poza tą sale *dodaje konspiracyjnym szeptem* . A gdyby to nie wystarczyło .... *rzuca na stół drugą tekę* Mam również opinie pomocnicze "wygłaszane" przy różnych okazjach i różnymi "metodami" przez zdradzonych i zazdrosnych mężczyzn tychże wolnych i wyzwolonych ylfek. Wszystkie akty zgonu eee to jest opinie poręczone są dodatkowo przez Uzdrowicieli w Agarakrze i Meredith, leśnego znachora i pustelnika z gór, którzy zaświadczają o wielkim zaangażowaniu tych panów w wyrażanie swojego zdania na temat mojej skromnej osoby. *po chwili niezręcznej ciszy, która nastała po zapoznaniu się przez komisję z materiałem dowodowym dodaje* - po dzisiejszym wieczorze obecne tu licznie wyzwolony ylfki zapewne dołożą kilka stron do tej teczki *ylfki zachichotały zalotnie i jęły wyciągać Pescyna z budynku by wreszcie ... no ... ekhem.* To jak mam już ten tytuł ?" *zakrzyknął jeszcze z proga pozostawiając jurorki lekko skonfundowane *
13) Pan Apokalipsa: moja postać nazywa sie Pan Apokalipsa, Kac Wszechmocny, kacan (tego nicka już ni używam) a niektórzy wołają na mnie kicek lub królik. moja postać to magiczny krasnoludek jest dość słaba i z prawie każdym przegrywa (,,prawie" tutaj nie robi wielkiej różnicy), najczęściej można mnie znaleźć w tawernie lub strażnicy, więcej ni napisze bo mi sie nie chce xD
14) Poquah: Poquah jest mieszkańcem krainy Orodlin. Mieszka tam! Jego historia zaczęła się jak pewnego raza zaszedł do pewnej krainy i mieszkał w niej nie był to Orodlin. Jako że później mieszkał w Orodlinie musiał zmienić miejsce zamieszkania. Gdyby tak się nie stało moja historia straciła by sens logiczny, który jasno musi ukazywać prawdę bądź fałsz. Moja historia ukazuje prawdę. Poquah powędrował dalej. Tak trafił do Orodlinu
Kim jest wspomniany Poquah?
Jest on hobbitem, walczy, ale to nie wszystko Co czyni go tak innym od innych hobbitów?
NIC
Jest to tym dziwniejsze że wiem o tym doskonale, ale i tak myśli że jest fajny.
Do rzeczy:
Wygląda na hobbita ma czerwoną czapeczkę, gęstą czarną brodę, fikuśne buciki, psoci ten nasz łobuziak za dwóch. Poquah lubi przebywać tam gdzie są inni, nie jest aspołeczny. Gdy idzie na Arenę Walk zaczepia najsłabszych mieszkańców. Dużo czasu spędza na śmietnisku zwanym ogórowem wraz z towarzyszami grzebią tam w śmieciach i mówią od rzeczy. Poquah wierzy że kiedyś zarobi duże pieniądze ma nawet plany czeka aż ktoś mu wyśle pieniądze jak na razie plan nie zadziałał ale to mu nie przeszkadza.
Poquah:
-Jestem sobie mały miś fajny miś znam się z Oro nie od dziś jestem sobie mały miś fajny miś znam się z Oro nie od dziś
Urodziłem się w sumie w Vallheru. Większość przyjaciół mówi na mnie Pokłach. Lubię jeździć samochodem na rowerze. Tak oryginalnie jestem brunetem zafarbowałem się względem tego że wychowywałem się z cyganami zachowywałem się tak jak oni. Słucham tylko Lech Roch Pawlaka. Lubię się ciąć w wolnych chwilach Ty i tak mnie nie zrozumiesz. Uważam że świat byłby lepszy gdyby ludzie wynaleźliby bombę i wysadzili nią świat. W przyszłości chcę być orodlińskim super bohaterem i ratować ludzi jak Sleszomir. Czasem jak jestem sam walę głową o ścianę najlepszy jest moment kiedy przerywam czuję wtedy ulgę i przypływ satysfakcji. Wierzę że kiedyś porwie mnie UFO i zamieszkam na jednym z klonów. Oprócz tego jestem fajny i wogóle.
Dziękuję!
Zabawę sponsorują:
1) Blaze - 2000000 sztuk złota.
2) Mertin- 15000000 sztuk złota.
3) Eyescream- 43000000 sztuk złota.
4) Tajo- 5500000 sztuk złota.
5) Fiem- 5000000 sztuk złota.
6) Matelan- 30000 sztuk(i) kryształów oraz 50000 sztuk(i) brył adamantium.
**
A wiec zapraszam do głosowania! Przypominam, ze każdy ma po jednym głosie... Uczestnicy konkursu nie mogą głosować na siebie, lecz mogą głosować na innych uczestników konkursu.
Wszelkie komentarze prosimy umieszczać we wcześniejszym temacie (Konkurs na Mistera Oro), tutaj oddawajcie tylko swoje głosy, tak aby później nie było problemów z liczeniem :]
Ogłaszam wyniki: 1 miejsce- Pescyn Paskuda (14 głosów) 2 miejsce- Bloodwynn (5 głosów) 3 miejsce egzeqwo Poquah oraz Koster (po 4 głosy). Zwycięzcom gratulujemy, biorącym udział w konkursie również... Mamy nadzieję, że dobrze się bawiliście Już wkrótce rozdanie nagród
II era- zgłoszenia i ogłoszenie wyników
Właśnie trwa konkurs na Miss i Mistera!
Zainteresowanych zapraszam na Forum ;)
|
WŁADZA: Władca, Namiestnik, Książę, Sędzia |

